• Channel Crossings

Przebieg ciąży w UK

Przebieg ciąży w UK

Jeśli na Twoim teście pojawiły się dwie kreski a nie jesteś zapisana do żadnej przychodni,pierwszą rzeczą jaką powinnas zrobić to umówic się na wizytę z lekarzem ogólnym (GP-General Practitioner). GP przeprowadzi z Tobą wywiad ogólny, zrobi podstawowe badania oraz na podstawie moczu potwierdzi ciążę.  Zostaniesz skierowana na wizytę do pielęgniarki,która oceni ogólny stan Twojego zdrowia,zmierzy ciśnienie,przeanalizuje mocz oraz udzieli podstawowych informacji na temat diety w ciąży,zdrowego trybu życia,opieki medycznej,poinformuje Cię też jak i w jakich dawkach zażywać kwas foliowy oraz witaminy przeznaczone dla kobiet w ciąży.Zostaniesz także zapytana o szpital w którym chcesz rodzić,jeśli nie jesteś zdecydowana zostaniesz zapisana do najbliższego szpitala w rejonie.oczywiście masz prawo wyboru i zmiany,co wiąże się z dodatkowymi formalnościami,także warto sie wcześniej  zorientować i zdecydować. W wybranym przez Ciebie szpitalu umówiona bedziesz na wizytę z położną(midwife),która od tej pory będzie czuwać nad stanem zdrowia Twoim i dziecka.

Oto szczegółowy przebieg badan przeprowadzany u każdej ciężarnej:

1. Podczas pierwszej wizyty u położnej,która odbywa się pomiędzy 12 a 14 tygodniem ciąży,położna przeprowadzi z Tobą krótką rozmowę na temat Twojego trybu życia oraz historii chorób w rodzinie.Jeśli w Twojej rodzinie występowały choroby o podłożu genetycznym,zostaniesz skierowana na dalsze badania.W gabinecie u położnej zostanie Ci założona karta ciąży-dokument bez którego nie powinnaś sie już ruszać z domu.

Położna przeprowadzi kilka ogólnych badań takich jak pomiar masy ciała,przebada mocz na obecność białka,pobierze krew do analizy,żeby przebadać ją pod kątem różnych chorób oraz na obecność cukru we krwi a także ciśnieni tętnicze krwi.Będziesz miała okazję posłuchać także serduszka Twojego maleństwa.

Cisnienie tetnicze i tetno bada sie w celu wczesnego wykrycia zaburzen zwiazanych z nadcisnieniem tetniczym. Dlugo utrzymujace sie nadcisnienie tetnicze w ciazy (wartosci powyzej 140/90) prowadzi do zaburzen funkcjonowania lozyska, ograniczenia rozwoju plodu, zle wplywa na nerki, watrobe, wzrok, serce i uklad krazenia ciezarnej. Nieleczone cisnienie tetnicze (gdy wartosci cisnienia przekraczaja 160/110) prowadzi do stanu przedrzucawkowego, a te w 1% skutkuje atakiem rzucawki.

Przed pierwszą wizytą ułóż sobie liste pytań,które Cię nurtują oraz wszystkiego co Cię interesuje.Od położnej dostaniesz książkę  ”NHS Pregnancy Book” ,w której znajdziesz informacje dotyczące przebiegu ciąży,diety,przygotowań do porodu,dowiesz się wszystkiego na temat porodu oraz wszystkiego o zasiłkach sojalnych,instytucjach dla kobiet w ciąży i samotnych matek.Jeśli nie otrzymasz  powinnaś sie upomnieć  formę do „Maternity Exemption Certificate” – uprawnia  Cię to do darmowej opieki dentystycznej i darmowych leków przez cały okres ciąży oraz rok po urodzeniu dziecka.

2. Pomiędzy 12 a 14 tygodniem ciąży zostanie przeprowadzone pierwsze badanie USG. Pierwsze badanie USG ocenia:

  • umiejscowienie ciąży w macicy (wykluczenie ciąży pozamacicznej)
  • uwidocznienie zarodka
  • ilość zarodków
  • czynność serca płodu/płodów
  • odpowiedni do wieku rozwój ciąży
  • zmiany u płodu (wykrycie chorób np.Zespołu Downa)

Podczas USG lekarz ustali wiek ciąży oraz poda Ci przybliżony termin porodu

3. Kolejna wizyta u położnej będzie wyznaczona około 16 tygodnia ciąży Oprócz rutynowych badań moczu, ciśnienia tętniczego,pomiarów oraz osłuchania bicia serca dziecka, otrzymasz wyniki swoich badań. Jeśli masz  grupę krwi o ujemnym odczynniku np.A RH-, zostaniesz poinformowana  na temat „konfliktu serologicznego krwi”.Zostaniesz umówiona na zastrzyk Anti-D (przeciwciała).Zastrzyk ten będzie wykonany u Ciebie dwa razy w ciągu ciąży oraz do 72 godzin po porodzie.                                                                                                                                                                                                  Więcej na temat konfliktu serologicznego czytaj w dziale ”Choroby ciąży”

4. Pomiędzy 20 a 24 tygodniem  ciąży zostanie przeprowadzone drugie badanie USG. Drugie badanie USG ocenia:

  • odpowiedni do wieku rozwój ciąży
  • umiejscowienie łożyska, jego budowa
  • objętość płynu owodniowego
  • rozwój płodu
  • kontury ciała płodu
  • czynność serca
  • ruchy płodu

Jeśli dziecko będzie prawidłowo ułożone będziesz miała szanse poznac płeć Twojego maleństwa-o ile bedziesz chciała.

Od mniej więcej 20 tygodnia ciąży kiedy Twój brzuszek zacznie rosnąć  położna bedzie wykonywać  pomiary obwodu brzucha a także wysokość dna macicy.

Dno macicy to najwyżej położony biegun macicy, na jego podstawie można w przybliżeniu określic wiek ciąży. Wysokoąć dna macicy w poszczególnych tygodniach ciąży:

  • w końcu 16 tygodnia - 1-2 palce nad spojeniem łonowym
  • w końcu 20 tygodnia – 2-3 palce poniżej pępka
  • w końcu 24 tygodnia – na wysokości pępka
  • w końcu 28 tygodnia – 2-3 palce powyżej pępka
  • w końcu 32 tygodnia – w połowie między pępkiem a wyrostkiem mieczykowanym (to dolny brzeg mostka)
  • w 36 tygodniu – przylega do łuków żebrowych (to najwyższe połozenie dna macicy)
  • w 40 tygodniu – 1-2 palce poniżej wyrostka mieczykowatego (obniżenie dna macicy, odczuwa sie lżejsze oddychanie)

Jezeli wysokość dna macicy jest niezgodna z tym wzorem bierze sie pod uwagę złe ustalenie terminu zapłodnienia i porodu, zahamowanie rozwoju płodu, inne niż podłużne położenie płodu w macicy.

5. W 25, 31, 38 i 40 tygodniu  ciąży czekają Cię kolejne badania kontrolne :

  • Badanie moczu
  • pomiar brzucha
  • ciśnienia tętnicze krwi
  • ogólny stan Twojego zdrowia  i samopoczucia

6. Kolejne wizyty wyznaczone są na 28 i 34 tydzień ciąży – jesli posiadasz ujemną grupę krwi i zagrożona jesteś konfliktem serologicznym dostaniesz zastrzyk Anti-D a także kolejne skierowanie na badania krwi.

7. 36 tydzien ciąży – Badanie moczu, pomiar brzucha i ciśnienia tetnicze krwi. Położna sprawdzi także ułożenie dziecka,w tym czasie dziecko powinno skierować sie już główką w dół,choć nie zawsze,czasami układa sie tak tuż przed samym porodem,jeśli jednak nie jest tak ułożone nie jest to zaden powód do Twoich obaw,przy odpowiednich ćwiczeniach można sprawić że dziecko się odwróci.

Jeśli do końca 40 tygodnia akcja porodowa u Ciebie nie nastąpi samoistnie,w 41 tygodniu ciąży będziesz skierowana na badania,lekarz prawdopodobnie podłączy Cię pod KTG-jest to badanie polegające na wysłuchaniu i zapisie tętna dziecka połączone z zapisem czynności skurczowej macicy oraz ocena ruchów dziecka.Zostanie z Tobą przedyskutowana kwestia wywołania porodu,ustalicie termin.Dostaniesz tez ulotkę o różnych metodach i sposobach wywoływania porodu.Poród powinien być wykonany do końca 42 tygodnia ciąży.

Pamiętaj,że jeżeli źle sie czujesz,masz złe przeczucia,bóle brzucha bądź krwawienia nie zwlekaj-niezwłocznie zgłoś się do szpitala,jeśli masz bardzo silne bóle albo dostałaś krwotoku-natychmiast zadzwoń po karetkę.Możesz też zadzwonić do szpitala lub swojej położnej,która jest do Twojej dyspozycji o każdej porze,w celu uzyskania jakichkolwiek informacji lub porady.

Jeśli cokolwiek złego dzieje się z Tobą lub z dzieckiem mówi się wtedy o ciąży podwyższonego ryzyka-taką ciążę prowadzi wtedy lekarz ginekolog.

Większość położnych oraz położników w UK  są wykwalifikowani i sprawują także funkcje ginekologa-są przeszkoleni w tym kierunku-dlatego też ciążę w UK prowadzi położna.

Brak powiązanych artykułów.

Komentarze

27 Odpowiedzi do “Przebieg ciąży w UK”
  1. eva pisze:

    Hmmm…. ciekawe. Jestem w 8 tygodniu ciazy i dzisiaj poszlam do GP umowic sie na wizyte u lekarza ogolnego. Pani w rejestracji mnie poinformowala ze w przypadku ciazy to polozna sie ze mna skontaktuje. Doktor z tym nie ma nic wspolnego. Czy w UK jesli ciaza jest „zdrowa” mam szanse zobaczyc sie z ginekologiem?

  2. ewa1 pisze:

    Hej! Ja jestem w 27 tygodniu i ani razu nie widzialam ginekologa, tylko wizyty z polozna, pierszwa wizyta byla z lekarzem w GP, odnosnie potwierdzenia ciaza itd. po 2 tygodniach dostalam poczta karte ciazy z wyznaczona pierwsza wizyta u poloznej i terminem pierwszego usg. Pozdrawiam i zycze spokojnej ciazy.

  3. Dona pisze:

    W gp robilam pierwszy test ciazowy z moczu!Lekarz mnie normalnie przyjal i w pokoju zabiegowym mnie kobieta wazyla mierzyla zadawala mnustwo pytan itd.potem dopiero zaczelam dostawac listy z hospital ze mam sie tam zglosic.W szpitalu kazano mi sie skontaktowac z moim gp i umowic z polozna panie z rejestracji w gp daly mi namiar do niej telefoniczny bo zupelnie w innym miejscu ona ma swoja siedzibe i raz w miesiacu chodze do niej jest kochana i naprawde mialam wielkie szczescie ze na nia trafilam.

  4. Dona pisze:

    w szpitalu pierwsza wizyta z polozna zaloza Ci ksiazke ciazowa i porobia badania

  5. MikaEwa pisze:

    Ja w 5 tc poszlam do gp, przyjal mnie i od razu uwierzyl na slowo ze jestem w ciazy i wypisal ceryfikat ciazy, zebym mogla okazac go w pracy. obecnie jestem w 12 tc do tej pory nikt mnie nawet nie dotknal, nie wazyl, nie mierzyl. Jestem po 2 wizytach u poloznej. Na pierwszej byla taka ogolna gadka i wyznaczenie terminu na 9 tydzien na kolejne spotkanie. Na tym spotkaniu pobrala mi krew, mocz, zmierzyla cisnienie, przeprowadzila wywiad i zalozyla ksiazke ciazy. Nastepne spotkanie wyznaczyla na 16 tc. W 12 tc mialam miec pierwsze badanie USG w szpitalu ale oczywiscie cos im sie pomylily moje tygodnie ciazy i badanie opozni sie o tydzien…zobaczymy jak bedzie…na scan umowiona jestem na 25.11. Ogolnie opieka jest zenujaca, nawet nikt nie zbada ciezarnej ginekologicznie, nie sprawdzi czystosci pochwy, nie pobierze wymazu na cytologie, jak to sie zwyklo robic w Polsce. Dzieki Bogu bylam w 10 tygodniu na wizycie u poslkiego ginekologa w Londynie i jestem spokojna. Moim zdaniem podejscie do cizy w Anglii jest zbyt ignoranckie. Ale coz sie dziwic skoro oni do 12 tygodnia jesli cos sie dzieje nie tak nie ratuja ciazy, bo dopiero od 13 tygodnia uznaja ciaze za plod.

  6. abcd pisze:

    MikaEwa jak tak Ciebie czytam to mi się słabo robi. Kiedy dojdzie do większości że w UK jest inna zasada prowadzenia ciąży niż w PL ja jestem teraz drugi raz w ciąży w UK i nie narzekam.

  7. katarinka southampton pisze:

    hej dziewczyny!!! jestem w 22 tygodniu ciąży, to moje drugie dziecko. pierwsze rodzilam w polsce, i powiem wam że opieka lekarska tu jest po prostu śmieszna. na pobranie krwi czekalam tydzien, a jak juz poszlam to nie pobrali bo nie potrafily znalezc dobrej zyly i sie wbic w nia… haha po prostu zenada. az sie boje pomyslec co bedzie z porodem,(bo mam miec cesarke) nie powiem polozna mam naprawde super itd. ale lekarze tu to jakas porazka, slowo zeby gp szukal w googlach co dolega pacjetowi to juz zenada. ale zobaczymy co dalej, zycze cierpliwosci do lekarzy!!! pozdrawiam

  8. kasia pisze:

    podzielam uwage z katarinka tutaj w Anglii z tymi lekarzami jest porazka co ja mama powiedziec jak juz druga ciaze w tym kraju poronilam. Pierwszy raz jak bylam tutaj, druga ciaze utrzymalam jak bylam w Polsce i urodzilam kochanego synka teraz znowu jestem w tymn pomylonym kraju i znowu poronilam!!!! przeciez to jest jakies nie normalne Ci pier…………ci lekarze sa poryci. Co z tego ze jest fajna polozna jak ona nawet nie zrobi badania dopochwowego i nie sprawdzi czy nie mama zakazenia na ktore czesto zapadam. I moze to jest przycznyna moich poronien?! nie wiem nawet dlaczego tak sie dzieje przeciez ja mam dopiero 24 lata i tak bardzo chcemy miec drugie dziecko. A ci pomylency w tym kraju nic nie robia tylk czekaja na zbawianie i maja nas w dupie czy sie utzyma czy nie utrzyma ciaza. A moze ja musz ebrac cos na podtrzymanie ciazy a do 12 tyg to ja nie mama szans sie tutaj przebadac. Kolerzanka Algielka poradzila mi zebym klamamla poloznej ze mam straszna depresje i sie zabije jak kolejna ciaze strace, to wtedy zaczna o mni enalezycie dbac bo przeciez to co sie dzieje tutaj to jest jakas poreazka!!! Przepraszam za moje zdenerwowanie ale to co czuje to jest nei do opisania!!! pozdrawiam

  9. hilda pisze:

    witam
    ja jestem w 2 ciazy, 1 prowadzilam w PL( WAW) druga w UK ( greater LOndon )
    Obie ciaze bardzo niskiego ryzyka.
    Nie narzekam na opieke w PL, ale chodzilam prywatnie ( bo mialam pakiet )
    rodzilam na NFZ z doplata i bylo ok.
    W UK bardzo mi sie podoba, ze nie musze widziec zadnego gina i ze w ogole rzadko musze sie pojawiac na wizytach. Wszystko mam jasno wyjasnione i podane numery kontaktowe w razie czego, ale nic sie nie dzieje to po co mi USG co 4 tygodnie ( polski standard ) i jakies niezliczone badania….
    Tez mam prywatny pakiet tu, ale na razie nie widze potrzeby korzystania.
    Naprawde wydaje mi sie to tu dobrze zorganizowane.
    Nie wiem jak jest w przypadku ciaz problematycznych.
    pzdr

  10. katarzyna pisze:

    zgadzam sie calkowicie ze opieka nad ciezarnymi jest tragiczna.moim zdaniem ci lekarze koncza medycyne przez jakis kurs korespondencyjny.totalne dno

  11. ikamia pisze:

    Co za bzdurny artykuł!!!! od 6 tygodnia miałam ciążę podwyższonego ryzyka: plamienia, krwawienia w 12 tyg. krwotok – pogotowie i jednodniowy pobyt w szpitalu (nie moim ale tym gdzie zabrało mnie pogotowie bo mieli najblizej) i wiecie co? Pomimo odklejającego się łożyska i dużego krwiaka ani GP, ani pani recepcjonistka w moim szpitalu nie widzieli żadnego powodu żeby skierować mnie do gimekologa czy dać mi kilka dni zwolnienia z pracy (fizycznej). Więc w zasadzie od 6 tygodnia moja ciąża była prowadzona w prywatnej klinice, teraz jestem w 33 tyg. ciąży i przeraża mnie myśl o porodzie w państwowym szpitalu, niestety nie stać mnie na poród w prywatnej klinice. Podsumowując: opieka nad ciezarną w UK nie istnieje, te wizyty u połoznej to strata czasu bo poza mierzeniem ciśnienia i sprawdzaniem paskiem moczu nic ją nie interesuje, ćiśnienie można sobie mierzyć w domu a badanie moczu tym paskiem nie wykrywa ani białka ani cukru, chyba że już są w takim steżeniu że może być za poóźno żeby coś zrobić. Poza tym w Polsce już nie zatrudnia się położnych które nie maja ukończonych studiów magisterskich, czasem można spotkac panie bez takowego ale juz w wieku emerytalnym które z racji wieloletniego doświadczenia są wykwalifikowanymi pracownikami a kim jest położna w UK? Moze być to osoba która ukończyła ledwie iluśtamgodzinny kurs. Po prostu szkoda gadać, gdybym mogła to juz dawno wróciłabym do Polski, ale w zasadzie od początku ciazy lekarz kazał mi leżeć i o żadnym podrózowaniu nie ma mowy.

  12. Ania pisze:

    Czesc dziewczyny!Pisze, bo moze to pomoze ktorejs z Was w przyszlosci.Jestem w UK, urodzilam tu dwoje, zdrowych dzieci( zero problemow). Jestem teraz w 27 tc i po prostu cala opieka NHS okazala sie jednym koszmarem!Mam Ujemny RH, maz ma Rh+. Trzecia ciaza jest ogromnym ryzykiem, jako ze moze wystapic konflikt serologiczny. NIKT tu przez te wszystkie lata nawet nie wspomnial mi o tym slowem. Od poczatku ciazy, szpital zagubil moje wyniki grupy krwi,poziewaz polozna nie wyslala ‘listu referencyjnego’ do szpitala.Do 26go tc nikt nie znal mojej grupy krwi. W 26tc dostalam lekkiego krwawienia. Zaniepokojona pojechalam do szpitala.Pani doktor zbadala mnie wewnetrznie, pobrala krew i napisala cos w moich notatkach po czym wyslano mnie na oddzial na dzien obserwacji. Po 12godzinach pobytu na oddziale, midwife z nocnej zmiany przeczytala w moich notatkach, ze jestem Rh- i musze miec natychmiastowo podane Anti-D, ze ciaza jest w grupie wysokiego ryzyka! Po czym NIKT tej notatki czy nakazu nie przeczytal na odziale na ktory mnie wyslano!..W nocy szukano lekarza, ktory by to wykonal..znaleziono go nastepnego popoludnia po uplywie kolejnych 12 godzin.. Krew ktora pobrano wczesniej – zagubiono. Teraz okazuje sie, ze Anti-D podane szybko moglo zapobiec tragedii konfliktu serologicznego. Krew dziecka jest juz obecna w mojej krwi i czekam na wyniki obecnosci przeciwcial w mojej krwi, ktore moga zwalczac dziecko jak wirus. Koszmar! Dziewczyny – upominajcie sie o kazde badanie, o kazde wyniki krwi..Bo NHS to w ogole nie obchodzi. Szczegolnie jak jestescie RH- !!!!

  13. KAMAXXX pisze:

    Witam!Obecnie jestem w 30 tygodniu ciazy.To juz 3 dziecko i 4 ciaza!Dwoje dzieci urodzilam w PL. w nastepnych ciazach chodzilam w UK. Powiem tak ,rozumiem ,ze inny kraj ,zasady ,opieka,prawo-ALE NA” LITOSC BOSKA”niech zajmuja sie ludzimi w izbie zdrowia jak nalezy!!!MASAKRA, to malo powiedziane!Stwierdzenie typu „jak pani poroni 4 raz to wtedy bedziemy sie martwic”to chyba o” czyms” swiadczy!!!!Do cholery ,pomyslec tylko ,ze starasz sie o dziecko ,jestes we wczesnej ciazy zaden lekarz ginekolog nie zbada ciebie dokladnie po przeczytaniu twojej informacji o poprzednich ciazach i mowi ze jest wszystko ok??!!!!Pytam -jakie ku……ok?sam nas dziecko pod sercem do14 tygodnia ,potem jedz na zabieg bo nic z tego ,dziecko zmarlo ,przechodz fizycznie i PSYCHICZNIE DRAMAT -A POTEM TAKI „KTOS”POWIE,DO 5 RAZU !!!!!!MASAKRA-ZENADA-SA DALEKO W GLEBOKIEJ ,CZARNEJ DU…E ZA NAMI !

  14. przyszla-mama pisze:

    Aniu, ja też tak jak Ty mam grupe krwi z czynnikiem Rh-, moj partner Rh+. Na spotkania z polozna chodze do mojej przychodni, w szpitalu bylam tylko na USG i Anti-D. W skrocie polozna pobrala mi krew, powiedziala ze skontaktuje sie ze szpitalem w celu podania mi Anti-D, szpital mial przyslac informacje kiedy mam sie u nich stawic. i tu zaczynaja sie schody. tydzien w ktorym mialam miec podane przeciwciala wypadal akurat wtedy, gdy oddzial polozniczy z mojego starego szpitala przenosil sie do innego, co spowodowalo kolomyje w papierach. zaproszenie dostalam, a i owszem z tygodniowym opuznieniem. podczas pierwszej wizyty w szpitalu zaczela mnie badac calkiem obca polozna. nic nie wiedziala o mojej szczepionce, myslala ze chodzi o sprawdzenie poziomu zelaza i wykluczenie anemii ciazowej… :/ przeproszono mnie,znow pobrano krew i odeslano do domu ze skerowaniem na nast tydzien. historia powtorzyla sie i nast razem. po 3 h czekania znow okazalo sie ze w szpitalu nie ma dla mnie Anti-D po czym pielegniarka podeszla do mnie i powiedziala ze no to moze tym razem pobierzemy krew do zbadania a pani przyjedzie za tydzien. szlag mnie trafil…. okazalo sie ze ktos wyslal moja szczepionke do calkiem innego szpitala i sciagali je taksowka… nie mialam najmniejszego zamiaru im odpuscic. Nie narzekam na ogolna opieke nade mna i synkiem podczas trwania ciazy, pomimo tego incydentu jestem z niej zadowolona a o porodzie opowiem juz niedlugo. Dokladnie miesiac dzieli mnie od TEGO dnia:)

  15. Gracjana pisze:

    czesc dziewczyny:)Jestem w 14 tyg ciazy. Mialam juz wizyte u gp , byla u mnie polozna i ustalila date USG. Badanie wyszlo idealnie tylko jest jeden maly problem.Moje dziecko ulozone jest inaczej niz wszystkie :) Zajelo pozycje stojaca co uniemozliwia badanie na wykrycie zespolu Downa. Musze czekac do nastepnego badania aby mozna bylo cos w ogole stwierdzic… A z opieki poloznej jestem zadowolona,poniewaz jest ona taksamo przeszkolona jak ginekolog a czesto zdaza sie ze jest jednoczesnie ginekologiem i polozna takze jakby bylo cos nie tak napewno skierowalaby mnie na dodatkowe badania.. Ogolnie nie mam co narzekac na ich opieke.. W polsce nawet nie bylo by mnie stac na zdjecie usg mojego malucha :)

  16. Daga pisze:

    A ja wlasnie sie dowiedzialam , ze jestem w ciazy. Zrobilam kilka testow ciazowych. Poszlam do GP, niby to moj 4 tydzien, jak sama sobie wyliczylam. Poszlam zeby zrobili mi badanie krwi, zeby GP ze mna porozmawial, bo jestem zielona w tym temacie. A pielegniarka powiedzialqa, ze lekarz nie ma z tym nic wspolnego, ze narazie nic z tym nie zrobimy i ze na poczatku 3 miesiaca umawia mnie z midwife… Jakas zenada… Nikt niiiiiiicccc mi nie powiedzial.. Czuje sie jak dziecko, ktore dostalo rewelacyjna zabawke, a nie ma zielonego pojecia jak ja wlaczyc i moze tylko na nia patrzec… Jakas porazka. Jeden plus ze za 2 tyg jedziemy na urlop do domu, pojde do ginekologa i pogadam z nim, bo tu traktuja czlowieka gorzej niz zwierze… Ja po prostu potrzebuje informacji ;/;/

  17. Becia pisze:

    Witam
    jestem mama 2 dzieciakow urodzonych w Polsce, porody ok nie bylo zadnych problemow. Pol roku temu zobaczylam 2 kreski radosc ogromna ale i strach poniewaz caly czas plamilam. Poszlam do GP w recepcji ok zapisali mnie na drugi dzien, lekarz na wiesc o plamieniach zaraz zrobil test ciazowy z moczu i sam zadzwonil do szpitala zebyumowic mnie na usg. Tydzien pozniej I usg prawdopodobienstwo poronienia poniewaz ciaza nieprawidlowa jak na dany termin. Za dwa tygodnie kolejne usg potwierdzajace poronienie. Polozne w szpitalu bardzo mile i serdeczne zaraz zrobily mi badanie krwi czy organizm sie oczyscil. Obylo sie bez pobytu w szpitalu i bez czyszczenia macicy.
    Teraz znow jestem w ciazy 10 tydzien juz po pierwszej wizycie u GP, u poloznej i po pierwszym usg, ja uwazam ze opieka jest tu dobra i nie ma co nazekac. Nie wiem jak jest w duzych miastach ale akurat u nas ajwiekszym problemem jest brak miejsc parkingowych przy szpitalu poza tym jest naprawde ok. Inaczej nie znaczy gorzej. Serdecznie pozdrawiam mamy te obecne i te przyszle :)

  18. Marylka pisze:

    Jestem w podobnej sytuacji. Właśnie wróciłam z przychodni, pani na recepcji wypytała mnie o ostatni okres i jak sobie wyliczyła, że to „dopiero” 3-4 tydzień,to spojrzała z politowaniem i powiedziała, że może mnie umówić z położną za 2 tygodnie, bo nie ma terminów. A jesli tak bardzo mi zleży, to poprosi położną żeby do mnie zadzwoniła. Przez telefon stwierdzi, że jestem w ciąży?! Oczekiwałam kilku głupich rad, jak chociażby czy mam zacząć brać jakieś witaminy, a tu nic. A przede wszystkim miałam nadzieję, że ktoś sprawdzi czy to rzeczywiście ciąża. Jestem rozczarowana i czuję się totalnie bezradna.

  19. megi pisze:

    czesc dziewczyny! mam pewien problem… a wiec jestem w 11 tygodniu ciazy a wizyte u poloznej mam dopiero za 2 tygodnie czyli bedzie kolo 13 tygodnia. Jestem w kropce bo nie wiem do ktorego tygodnia powinno sie robic badania np. na toksoplazmoze, hiv, hemo itp. wydaje mi sie ze do 14 tygodnia. czy ktos wie dokladnie. co sie stanie jak minie ten czas czy mozna wykryc te choroby potem??? niech mnie ktos oswieci bo nie wiem co mam robic. wiem ze nie skladnie napisane. dzieki za odp dodam tylko ze tez mieszkam w uk

  20. werA pisze:

    JA JESTEm w 32 tyg ciąży i mialam dziecko mierzone na duzym skanie tak chodze do GP ale nie mierzy mi brzucha jestem tym zaniepokojona…

  21. megi pisze:

    jestem w 13 tygodniu ciazy i tak sie zastanawiam czy pije wystarczajaco duzo wody sokow itp. nie naleze do osob ktore pija duza. ogolnie wypijam 3-4 szklanki dziennie. teraz zaczynam swirowac ze to za malo i moge zaszkodzic swojej dzidz??? jak myslicie czy mam sie o co martwic???? prosze o podpowiedz

  22. Marta pisze:

    Totalna porazka! U mnie Przy ciazy trojaczej natychmiast skierowano mnie do ginekologa – termin wizyty za 8 tygodni!!! W miedzy czasie stracilam jednego maluszka, teraz mam bliznieta – 18 tydzien I do tej port mialam 3 usg, 1 wizyte u poloznej, ktora kazala mi pracowac „bo musze zarabiac na dzieci”. Mój GP I dwa razy na emergency za robili mi powrotu do pracy…. Teraz chodze prywatnie do polaka za £100 za wizyte! Koszmar!!!

  23. Malgorzata pisze:

    Witam
    Mam trochę inne doświadczenie z tutejszą służbą zdrowia. Dziś byłam u swojego GP i powiedziałam że okres mi się spóźnia o ok 1 tyg. Pani doktor wypytała o różne sprawy, aby stwierdzić czy ciąża w ogóle jest możliwa, następnie dostałam skierowanie na badania krwi. Jutro rano idę na badanie krwi i wracam do GP. Nadmienie , że moje znajome mają różne doświadczenia. Jedna koleżanka płakała że z akcją porodową odesłano ją do domu, gdy poszłam zapytać jak to możliwe, dowiedziałam się że odesłano rodzącą na oddział…(brak znajomości języka) Poszłam razem z nią i wszystko potoczyło się jak należy. Ale dziewczyny na pewno macie rację, wszystko zależy na jakiego trafi się lekarza.

  24. JUsta pisze:

    Witam! Jestem w 12 tygodniu ciazy… do GP poszlam jak bylam w 9 tyg. najpierw lekarz tam a pozniej kazal czekac na tel ze szpitala! po tygodniu zadzwonili i zaprosili na badania krwi i od razu wyznaczyli termin usg, a na drugi dzien przyszed tez list z gratulacjami i terminem wizyty u poloznej, ktory byl zaraz na drugi dzien po badaniach krwi. czwartek i piatek zlecial na wywiadach i badaniach a dzis usg :) jak narazie jestem zadowolona, czuje sie dobrze. mam ciaze niskiego ryzyka i oby tak dalej!!! A wiec ja chyba trafilam na odpowiednie GP i szpital i to w Londynie!!! Powodzenia dla wszystkich przyszlych mam :) ))

  25. evvvet pisze:

    witam!
    Jakieś miesiąc temu zrobiłam test i wyszedł pozytywny :)
    poszliśmy z mężem do przychodni i mąż mówi, że żona jest w ciąży, pani w recepcji
    zapytała się kiedy miałam ostatnia miesiączkę coś zapisała coś policzyła i na tym koniec, dała karteczkę z umówioną wizytą do położnej na za miesiąc (masakra ) dała książeczki do poczytania i tyle. Wyszliśmy z przychodni w wielkim szoku, mąż
    stwierdził, szkoda że nie kazali przyjść za 9 miesięcy jak już urodzę.
    To jest moja trzecia ciąża (pierwsza ciąża w UK), i trochę się boję ponieważ druga okazała się ciążą obumarłą (11 tydzień ) i boję się że będzie tak samo jak z poprzednią , a nie chciała bym przez to wszystko przechodzić :( Z tego co czytam z waszych wypowiedzi to nic ciekawego się nie dowiem od tej całej położnej,

  26. Iwona pisze:

    Witam,

    Ja jestem teraz w 36tygodniu ciąży z drugim maleństwem. Pierwsza ciąża i poród odbył sie w Polsce. Mam zdrową córeczkę, która przyszła na świat 7 dni po terminie. Wiadomo badania ginekologiczne, 3 usg, co wizyta ważona, krew co 1-2 miesiace pobierana, cisnienie standard, bicie serduszka maluszka i badania dopochwowe. Tutaj znów w UK tolalna porażka. Fakt, że super wrażenie sprawiło jak miałam z 10 krwi na raz pobierane, wywiad srodowiskowy itd. usg. Myślałam, że będą o mnie lepiej dbac niż w Polsce. Przeliczyłam się. Po tym wszystkim jak dostałam tę księgę historii ciąży wszystko ucichło, terminy odległe, brak wizyty u ginekologa od samego poczatku ciąży, ważona tylko w 13 tygodniu ciaży i wiecej ani słowa. Powiedziano mi że ciężarnych nie ważą tylko w ciąży zaawansowanej, ale mam już ciąże zaawansowaną i nadal położna nie chce mnie zważyć. O pobranie krwi sama się upomniałam bo zapomniałaby mi zrobić i chyba z cztery minuty wierciła mi igłą w żyle, raz w jednej raz w drugiej… narobiła mi tylko siniaków na zgieńciach w łokciach, a do tego zrobiło mi sie słabo. Nawet po tym jak zasłabłam nie zbadała mnie tylko kazała poczekać 15 min na sofie i sobie poszła :/ Dobrze że akurat tego dnia byłam z mężem, miałam jako tako asekuracje. W 33-a 34 tc wystąpiła u mnie infekcja. Wargi na przedziałku i w środku miałam zaognione, na przedziałkach warg byłam spuchnieta, skóra była pomarszczona, łuszczyła sie a do tego okropnie piekło. Zgłosiłam to położnej, ale ona mi pokazuje nr do szpitala, że ona nic nie może zrobić, zaradzić, przepisać coś na to lub dac skierowanie do ginekologa. Dla mnie chore, by wysyłac do lekarza pierwszego kontaktu co też sra odległymi terminami. Do szpitala od tak boje sie isć bo nie wiadomo czy mnie wypuszczą czy bede musiała byc na obserwacji. A nie mogę tak zrobić, bo mam 18 miesieczną córę i tylko męża pod reką który nie może od tak zwolnic sie z pracy a nie chce wykorzystywać specjalnie urlopu, bo jak urodzę, kto mi pomoże w pierwszych dniach lub zostanie z córą? Tak wyszło że nie mogę liczyć na rodzine z Polski mogą wysłac mi paczkę, ale nie przylecą (my i oni mamy swoje powody). Jak na złość telefon mi sie nie dawno zepsuł i jest w naprawie. Nie mam kontaktu z mężem jak jest w pracy. Same komplikacje. Boję się tu rodzić… Chętnie wsiadłabym w samolot i w Polsce urodziła. Przynajmniej ginekologa bym odwiedziła, bo z tym czym się zmagam dostałabym opie***** że z takim czymś zwlekałam i nie leczyłam, teraz od wczoraj męczy mnie cholerny ból w pachwina nasilajacy sie na noc, nie mogę robić prostych czynności tj. stać czy chodzić bo się zwijam. Jak teraz gdziekolwiek iść nie mając z nikąd pomocy ?? :( Nie dziwie się czemu tutaj jedna znajoma jak mieszkała odstawiła planowanie drugiego dziecka mimo że bardzo chciała … Bo pierwsze rodziła w UK i też była sama. Ja osobiście wolałabym zapłacić za recepte ale żyć z myślą że jestem zbadana dokładnie, ze lekarz wie co robi… TUTAJ TOTALNA OLEWKA jeszcze problem z językiem. Chetnie puściłabym w tej przychodni taką wiązankę, że hej :(

  27. ewikx29 pisze:

    witam!to co dzieje sie w UK z kobietami w ciazy to horror!rodzilam pierwsze dziecko w Polsce bylam 9 m-cy pod opieka lekazy poniewaz ciaza byla zagrozona -natomiast trutej poronilam 4 razy teraz na szczescie jestem juz w 38 tyg ciazy I daje rade ale kilka razy bylam w szpitalu gdzie tak naprawde nie udzielono mi pomocy I odeslano mnie z kwitkiem , kiedy zaczelam krwawic polozna powiedziala mi ze wszystko ok niema powodow do obaw I mam nie panikowac, pojawily sie bole w macicy -powiedziali ze tak musio byc, z bolu plakalam a oni kazali mi sie uspokoic I wziasc w domu ciepla kompiel………………MASAKRA-PORAZKA!!!!21 wiek a anglicy zachowuje sie jak z sredniowiecza-moze zyje sie tutej latwiej ale opieka zdrowotna to gorzej niz w afryce!!!

Wyraź swoją opinię

Powiedz co myślisz, podziel się swoją opinią
Jeżeli chcesz dodać swoją fotkę bądź avatar użyj: gravatar!