• Channel Crossings

9 rad, jak przetrwać w biurze

9 rad, jak przetrwać w biurze

Sprawdź jak przez osiem godzin wytrzymać z brzuszkiem za biurkiem.

Nie ma mniej uciążliwego zajęcia dla przyszłej mamy niż praca w biurze? Pozory mylą! Osiem godzin siedzenia przed komputerem odbija się na Twoim zdrowiu i samopoczuciu. Sprawdź, jak to zmienić, nie zmieniając pracy.

Odkąd jesteś w ciąży, chcesz zapewnić maleństwu najlepsze warunki do rozwoju. Nic dziwnego, że zastanawiasz się także, czy nie szkodzi mu stres, pośpiech i warunki, w jakich spędzasz większą część dnia.
Praca biurowa jest lekka tylko z pozoru. Długie siedzenie powoduje zastój w naczyniach żylnych, obrzęki, bóle pleców. A gdy stukasz przez kilka godzin w klawiaturę, przeciążasz wiele mięśni: szyi, barku, nadgarstków, ud, krzyża. W Twoim stanie – kiedy i tak nękają Cię różne dolegliwości – to poważne obciążenie. Wyjaśniamy, jak można tego uniknąć, będąc nadal pracującą przyszłą mamą.

1. Dostosuj stanowisko pracy do swoich potrzeb
Żeby mocno nie zginać nóg w pachwinach, poproś pracodawcę o podwyższenie biurka. Potrzebujesz też dobrego oparcia dla pleców i nóg. Niewygodne krzesło lepiej wymienić na nowoczesne: wyprofilowane, z regulacją wysokości, oparciem pod łokcie. Jeśli możesz jedynie o tym pomarzyć, przynieś z domu dwie nieduże poduszki – jedną podkładaj pod plecy w okolicy krzyża, a na drugiej siadaj. Wyreguluj wysokość fotela tak, by Twoje nogi były zgięte w kolanach pod kątem prostym, a stopy swobodnie opierały się o podłogę. Zatroszcz się także o podnóżek albo zastąp go estetycznym pudłem.

2. Używaj przegrody oddzielającej biurka
Promieniowanie emitowane przez nowoczesne monitory nie przekracza bezpiecznego progu określonego przez międzynarodowe normy. Produkują one jednak fale elektromagnetyczne i szumią, dlatego możesz być bardziej zmęczona. Szczególnie gdy w jednym pomieszczeniu stale włączonych jest kilka, a nawet kilkanaście komputerów. Najlepiej, by monitor współpracownika nie stał tyłem do Ciebie. Jeśli nie ma innego wyjścia, oddziel go przegrodą. Swój ustaw tak, by nie odbijało się w nim światło naturalne ani sztuczne. Najlepiej bokiem do okna, co najmniej metr od niego. Jeżeli nie jest to możliwe, zastosuj filtr ograniczający refleksy, poprawiający kontrast.

3. Pamiętaj o prawidłowej postawie ciała
Jeśli masz monitor ustawiony z boku biurka, stale odchylasz głowę w jedną stronę, napinając mięśnie szyi. A gdy coś przepisujesz, pochylasz głowę i wyginasz szyję. Zmień te nawyki, bo to droga do zniekształceń w odcinku szyjnym kręgosłupa. Długie siedzenie nasila bóle krzyża, i tak częste w Twoim stanie. By odciążyć kręgosłup, opieraj się plecami o oparcie fotela. Nie zakładaj nogi na nogę, bo to sprzyja obrzękom i powstawaniu żylaków. Aż do porodu pożegnaj się ze szpilkami (możesz je czasem włożyć na wielkie okazje) i wąskimi noskami, które utrudniają krążenie.

4. Odprężaj zmęczony pracą wzrok
W czasie ośmiu godzin przy komputerze oczy wykonują nawet 30 tysięcy ruchów, dlatego często są załzawione i zaczerwienione. Wzrok szybko się męczy, bo mięśnie poruszające gałkami ocznymi są stale napięte. Powiększ więc używaną czcionkę i siadaj pół metra od monitora. Jego górny brzeg powinien być nieco poniżej poziomu Twoich oczu. Ustaw go na specjalnej podstawce albo… opasłej encyklopedii. Staraj się, by pisanie na komputerze nie zabierało ci więcej niż cztery godziny. Rozmawiając przez telefon, nie patrz w monitor. Od czasu do czasu spójrz przez okno, rozejrzyj się dookoła.

5. Zatroszcz się o przeciążone nadgarstki
Klawiatura Twojego komputera powinna być umieszczona nisko, na wysokości łokci. Gdy znajduje się wyżej (np. na blacie biurka), bolą Cię mięśnie ramion, które stale unosisz. Najlepszym rozwiązaniem jest używanie szuflady na klawiaturę, ale wystarczy wyżej usiąść, by poczuć się bardziej komfortowo. Opieraj nadgarstki o blat biurka (nie o kant!). Jeśli puchną Ci dłonie, kup pod nie żelowe podkładki.

6. Co pewien czas zrób sobie krótką przerwę
Z powodu ciąży puchną Ci nogi, masz w nich gorsze krążenie. Dlatego co godzinę rób pięciominutową przerwę – jako pracownik masz do tego prawo! Przejdź się po korytarzu, przynieś szklankę wody.

7. Co najmniej raz dziennie dotleniaj swój organizm
Nie lekceważ tego, że teraz potrzebuje on dużo więcej tlenu. Najlepiej, gdyby udało Ci się siedzieć blisko otwieranego okna. Jeśli zrobi Ci się gorąco, co w Twoim stanie zdarza się często, możesz je bez kłopotu uchylić. To ważne szczególnie w klimatyzowanych pomieszczeniach, w których zwykle bywa duszno. Wykorzystaj też przerwę obiadową na krótki spacer, pójdź do pobliskiego sklepu po owoce.

8. Ukradkiem wzmacniaj najważniejsze mięśnie
Potrzebne są Ci teraz zwłaszcza ćwiczenia Kegla – nie tylko bardzo przydają się podczas porodu, a także skutecznie poprawiają pracę cewki moczowej. Nikt nie zauważy, że zaciskasz mięśnie krocza, bo możesz to robić, nie wstając od biurka. Kilka razy dziennie napinaj też pośladki oraz uda, rób kółka dłońmi i stopami, unoś wyprostowane nogi. Gdy jesteś w łazience, wyciągnij obie ręce do góry, a potem na zmianę: unieś jedną jak najwyżej, wyciągając w dół drugą.

9. Każdą wolną chwilę wykorzystaj na relaks
Ciągły pośpiech, rosnące wymagania nie zawsze pasują do Twojego nastroju. Będąc w pracy, nie zapominaj o maleństwie. Jeśli podczas ważnego zebrania poczujesz znajome kopnięcie, pogłaszcz czule swój brzuch (nienarodzone dzieci „podpływają” do dłoni mamy). Każdą wolną chwilę wykorzystaj, by się odprężyć – wyjdź z pokoju, pooddychaj wolno i głęboko. Podczas przerwy obiadowej, zanim wrócisz za biurko, usiądź wygodnie, zamknij oczy i przez chwilę wyobraź sobie, że leżysz na pełnej kwiatów łące. Jest piękna pogoda, kojący lekki wietrzyk…

Źródła: Artykuł pochodzi z dwumiesięcznika „Będę Mamą”.

Brak powiązanych artykułów.

Wyraź swoją opinię

Powiedz co myślisz, podziel się swoją opinią
Jeżeli chcesz dodać swoją fotkę bądź avatar użyj: gravatar!